piątek, 25 kwietnia 2014

Misty Friday

"Under the heavy sea
I'll search the flight of whales!"


Rany. Właśnie się zorientowałam. Po takim czasie. Wszyscy cierpimy z jakiegoś powodu, ale często TO MY JESTEŚMY WINNI. Bo nie otwieramy się na nowe rzeczy. Uparcie tkwimy w cierpieniu... do którego się wreszcie przyzwyczajmy.. i jest tylko gorzej i gorzej. 

To trudne i ciężko sobie poradzić...

Wiem, że wszystko się dzieje według planu. Ale też mamy jakiś wpływ na swoje życie... Kiedyś napisałam wiersz i był tam fragment :

"Jesteś częścią mnie
A gdy ta cześć umrze
ja też umrę"

To oznacza, że od bardzo długiego czasu jestem trupem? Chyba nie jestem w stanie policzyć godzin, które spędziłam na szukaniu informacji, których nie powinnam szukać, chodzeniu w złe miejsca itd

Za mało też wyrozumiałości wobec innych, którym źle... zrozumienia...
Haha, a jutro zrobię to samo.
ALE... Nie da się z drugiej strony przekonać na siłę do czegoś. 
BO LICZYMY NA COŚ. Że wróci to, co nas opuściło i da nam to samo. Żal nam poświęcić coś, w co włożyliśmy tyle uczuć. 
To gdzie jest rozwiązanie? Na pewno gdzieś jest!
Może być lepiej, bo życie dopiero się zaczyna

doceniajmy ludzi, którzy doceniają nas


zobaczyć taki zachód <3 


Trzeba HUKU. Porządnego czegoś, dobrego czegoś. Nie ma nic gorszego niż bierność. Jakiegoś uderzenia prosto w serce! 



moje krzywe palce łapią słońce


Na koniec krótka interpretacja mojego imienia. Hmm...

"Jeżeli jest kochana, może przenosić góry, jeśli nie, wiele traci ze swych walorów." 
Hmmm x2....


"i myśli moje błądzą nieprzytomne
w krainie zmarłych, zmartwychwstałych marzeń..."

a serce płonie !

P.S. Kasakasakasakasakasakasa a czy ktoś wie co to przyjaźń miłość i przytulenie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz